niedziela, 31 sierpnia 2014

#Narzekanie - kierowcy

W ostatnim odcinku, który znajdziecie tutaj narzekaliśmy na drogi. Skoro były drogi to kolej na naszych współtowarzyszy podróży. Nie wiem jak was, ale mnie osobiście wkurzają motocykliści i rowerzyści jak prowadzę samochód. Jak jadę rowerem to wkurzają mnie kierowcy, z resztą motocyklistów też, bo skoro jedzie w metalowej puszcze to po co na "dawce" uważać.

To tyle słowem wstępu...
...czas na dowody, których wszędzie jest pełno. Kozaków takich jak ten:

czy ten:



W internetach nie brakuje. Domyślam się, że takie buractwo istniało i istnieć zawsze będzie, a w dzisiejszych czasach coraz więcej osób korzysta z wideorejestratorów - czego efektem jest wysyp filmów pokazujące popisy podobne to tych wyżej. Z resztą motocykliści też mają swoje za uszami:
Pan z filmiku powyżej, zapewnił sobie swego czasu rekodowy wynik 79 punktów, które wymienił na rower, a propos rowerów to przygód takich jak te też nie brakuje
 Na ulicach oprócz kozaków są też tzw niedzielni kierowcy:
żródło: j.w

Jak te mochery jadą 70km/h to i tak dobrze. Jak to jest, że na niedzielnego kierowce trafiamy zawsze w godzinach szczytu na ruchliwej ulicy?

 Mistrzów parkowania też nie brakuje:

 Nie wiem jak oni to zrobili- ale im się udało! :D Co do mistrzów parkowania to miksów takich jak ten na youtubie nie brakuje:
Życzę wszystkim udanej niedzieli i ogromnej cierpliwości!

ps. Jak już mowa o kierowcach, to nie mogło zabraknąć tego mixu(polecam wszystkie części)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz